Panie Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości. Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego. Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie. Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek. Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku. Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc. Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi. Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.
Dom wariatów. Jako zatwardziały Polak, który za żadne euro nie chce zostać unijczykiem, usiadłem i przeczytałem sobie, co piszą w niemieckich mediach na temat weta prezydenta Nawrockiego dotyczącego SAFE. Kochani! Nie mam dobrych wieści. Literatura jest iście wojenna, ale za to bawi do łez! "Karol Nawrocki odrzucił europejski kredyt na zbrojenia i zachowuje się tak, jakby obce siły chciały decydować o jego kraju. W ten sposób ośmiesza się" – pisze warszawska korespondentka gazety "Süddeutsche Zeitung" Viktoria Grossmann. "Bezpartyjny, ale wspierany przez PiS Nawrocki udowodnił, że Polska, jej obywatele i ich bezpieczeństwo są mu obojętne" – oceniła komentatorka. "Polski prezydent pokazał, że jego wrogiem są Unia Europejska i Niemcy" – dodała. To po kolei. Po pierwsze. Pani Grossmann! Niczego nam nie trzeba pokazywać palcem. Każdy Polak doskonale wie, że jego sąsiad to największy złodziej i morderca w historii Europy, w czym równać może się jedynie moskiewska kacapia. My tu …Więcej
SAFE – czyli jak sprzedać smycz, jako europejski prezent. Unia Europejska znów przyszła z prezentem. Elegancko zapakowanym, z błękitną wstążką i flagą z gwiazdkami. W środku – kredyt SAFE z mechanizmem warunkowości. Innymi słowy: pieniądze teraz, kontrola przez następne czterdzieści pięć lat. Brzmi trochę jak leasing państwowości. Bruksela opanowała tę sztukę do perfekcji. Nie mówi się już o nacisku, tylko o „warunkowości”. Nie o kontroli – tylko o „monitorowaniu”. Nie o federalizacji – tylko o „pogłębianiu integracji”. W tym języku nawet smycz wygląda jak element eleganckiego garnituru. Mechanizm jest prosty jak instrukcja obsługi tostera. Unia daje kredyt, a w zamian dostaje coś znacznie cenniejszego niż odsetki: długoterminowy wpływ. Bo kredyt na 45 lat to nie jest instrument finansowy. To instrument polityczny z harmonogramem spłat. Wyobraźmy sobie sytuację za dwadzieścia lat. Rząd w jakimś kraju mówi: „Może jednak chcielibyśmy prowadzić trochę inną politykę gospodarczą”.…Więcej
Karol Nawrocki podczas spotkania z wyborcami zdradził, że odbył rozmowę z kanclerzem Friedrichem Merzem ws. wsparcia polskiej obronności Skoro jest tak wielka troska o rozwój polskich Sił Zbrojnych, to czy nie powinniśmy w końcu zrealizować planu, w którym Niemcy zaczynają Polsce spłacać reparacje - mówił prezydent
Cud w Santa Lucia. Żołnierz strzelił z karabinu do figury Matki Bożej Wioska Santa Lucía, położona wśród pagórków i winnic, zawsze była miejscem pokoju. Pokolenia rolników uprawiały tu ziemię, dzieci bawiły się na wąskich uliczkach, a każdej niedzieli dzwonnica kaplicy Matki Boskiej Łaskawej rozbrzmiewała po całej dolinie, wzywając wiernych do modlitwy. W centrum kaplicy stała ukochana figura Matki Bożej. Wyrzeźbiona z białego marmuru, figura została podarowana przez misjonarzy wieki wcześniej. Mieszkańcy wioski wierzyli, że Maryja jest ich opiekunką – w czasie suszy, głodu i zarazy modlili się u jej stóp, składając świece i wieńce z polnych kwiatów. Spokój Santa Lucía został jednak zburzony, gdy region ogarnęła wojna. Żołnierze maszerowali przez miasta, zabierając zapasy, paląc domy i siejąc strach. Kościoły były przejmowane lub profanowane, a wiara wystawiana na próbę w sposób, którego nikt nie mógł sobie wyobrazić. To właśnie w tym tyglu przemocy miało się wydarzyć …Więcej
''Z gorzkim śmiechem uniósł karabin. „Zobaczmy, jak silna naprawdę jesteś”. Trzask karabinu przerwał ciszę. Kulka poleciała prosto w serce figury. Żołnierze w pobliżu usłyszeli dźwięk i wbiegli do środka. Wieśniacy również zebrali się na zewnątrz, przyciągnięci echem. W środku Markus stał jak sparaliżowany. Spodziewał się, że marmur roztrzaska się, a jego odłamki rozsypią się po podłodze. Ale zamiast tego… Kulka nie trafiła. Wydawało się, że zatrzymała się w powietrzu, zaledwie kilka centymetrów od piersi posągu, a następnie spadła na ziemię z cichym brzękiem, nie czyniąc żadnych szkód.''
''Czego uczy nas ten cud? Że Maryja, Matka Boża, stoi między przemocą a swoimi dziećmi, nawet gdy przemoc pochodzi z naszych rąk. Że Bóg może przemienić akt buntu w okazję do łaski. Że nawet najtwardsze serce, nawet żołnierza, może zostać zmiękczone przez miłosierdzie. Posąg wciąż stoi w Santa Lucia, biały i promienny, nietknięty kulą ani ogniem. U jej stóp leży kula, która spadła, zachowana jako świadectwo dnia, w którym Niebo interweniowało. A pielgrzymi wciąż szepczą, klęcząc: „Matko, dziękuję Ci, że płaczesz za nami”.(...)''
Maryjo, Królowo Polski, dziś, dzieci Narodu Polskiego, wołają do Ciebie, weź w opiekę Naród cały, i módl się z nami, i za nas, abyśmy wytrwali w wierze, a trwając przy Panu Bogu, czuwali nad wolnością Polski, Ojczyzny naszej.
Gdy coś się zacznie, pierwsi dadzą nogę do Brukseli, tam są już przygotowane dla nich bunkry z całym wyposażeniem i żarciem, a my jak zwykle , poradzimy sobie jakoś sami.