Wędrując przez historię słowa "komunizm" dzięki inteligencji polskiej trafiliśmy na "żydokomunę". Podobnie, badając słowo "modernizm", dzięki nieistniejącej polskiej inteligencji, trafiliśmy na słowo ŻYDOMODERNIZM.
Nie jest tak źle, gdyż dla osób inwestujących w zachowanie i obronę wiary rzymsko-katolickiej widoczna jest ciężka i uczciwa praca Kongresu dla Łaciny Kościelnej. Dziesiątki kapłanów, którzy bez pośrednictwa Marchii Brandenburskiej rechrystianizują prowincje polskie przez codzienną Mszę katolicką na strychach plebanii i w prywatnych pomieszczeniach wiernych. Mimo ucisku synagogi walka o zachowanie wiary nadal jest możliwa i konieczna.
Takie concilium malignantium czyli zgromadzenia niegodziwców właśnie otwierają posiedzenia w Kościele, by go zniszczyć do końca., Dni judaizmu, plugawe concilium malignantium, obrzydliwość, inaugurowana przez rysie i wilki.
Zgadzam się, ale pierwotnym Concilium malignantium jest SObór watykanski II, dosłownie pod przewodnictwem żydowskich ideologów, których realizatporem jest także ryś z nadania masonerii, który chce zniszczyć całą mądrość Kościoła, świadomość, że synagoga po odrzuceniu Chrystusa stała się źródłem herezji, walki z czystością wiary i największym prześladowcą Chrystusa.
O, gdyby tak wszyscy „normalni”, „kremówkowi” katolicy a nawet rydzykowcy i natankowcy zdawali sobie sprawę z tego, że każda odprawiona Msza Wszechczasów obala, miażdży i unicestwia owoce szalonej synagogi w Kościele, podjęliby działania aby ta Najświętsza Ofiara, zatwierdzona przez św. Piusa V i potwierdzona przez wszystkich późniejszych katolickich papieży, była w ich najbliższej okolicy. Tych działań nie podjął ani prze-doktor ojciec Rydzyk, ani prze-habilitowany doktor Piotr Natanek. Obaj gromadzą srebro i złoto na swoich posesjach oraz pobieraja opłaty od zmanipulowanej i opuszczonej, biednej gawiedzi za wciąż nowe legitymacje i możliwość słuchania kocopołów.
Zgadzam się, ale pierwotnym Concilium malignantium jest SObór watykanski II, dosłownie pod przewodnictwem żydowskich ideologów, których realizatporem jest także ryś z nadania masonerii, który chce zniszczyć całą mądrość Kościoła, świadomość, że synagoga po odrzuceniu Chrystusa stała się źródłem herezji, walki z czystością wiary i największym prześladowcą Chrystusa.
Szanowni Panowie, obaj macie racje, należy jednak pamiętać, że są jeszcze szczątkowe partie szlacheckie i chłopskie, kryjące się po puszczach i lasach, które nie podlegają ani „synagoga malignantium” ani mediom toruńskim, ani fabryce objawień w Grzechyni. A więc nie wszystko stracone. Naszą świętą rzymsko-katolicką wiarę możemy spokojnie odbudowywać na królewskiej Drodze Krzyżowej w Puszczy Jodłowej (Sapiniera) oraz w Puszczy Białej, w Osuchowej. Oczywiście po drodze można się natknąć na amerykańskich pastorów i ich biedonędzną imitację w postaci „widzących” zwodzicieli.
Zgadzam się, ale pierwotnym Concilium malignantium jest SObór watykanski II, dosłownie pod przewodnictwem żydowskich ideologów, których realizatporem jest także ryś z nadania masonerii, który chce zniszczyć całą mądrość Kościoła, świadomość, że synagoga po odrzuceniu Chrystusa stała się źródłem herezji, walki z czystością wiary i największym prześladowcą Chrystusa.